Wiatrówki/Beretta 92FS

Opis Beretty 92FS (UMAREX)

Do tej pory posługiwałem się jedynie bronią pneumatyczną w postaci karabinka, ale już od dawna miałem nieodpartą chęć nabycia jakiegoś pistoletu napędzanego CO2. Po analizowaniu opisów, zbieraniu opinii użytkowników i sprzedawców w końcu zdecydowałem się na pistolet Beretta 92FS firmy UMAREX. Wybór był o tyle trudny, że na rynku jest cała masa podobnego sprzętu, a przecież nie da się kupić wszystkiego (niestety).

Do kupna tego właśnie, a nie innego modelu przekonała mnie wierność wykonania repliki (właściwie to tzw. combat training gun). Wprost trudno uwierzyć na pierwszy rzut oka, że ma się do czynienia z pneumatykiem, a nie z prawdziwą bronią palną. Broń jest wykonana w całości z metalu, waży tyle ile oryginał (niemal 1300g). Obsługa repliki jest niemal identyczna z oryginałem, z tym, że przycisk służący do zwalniania magazynka służy tu do zdejmowania jednej okładzin chwytu, odkrywając gniazdo na nabój CO2. Dźwignia, która w oryginale służy do zwalniania zamka otwiera komorę, w której umieszcza się bębenkowy magazynek. Bezpiecznik skrzydełkowy działa jak w oryginale.

Beretta nie ma niestety systemu samonapinania, więc chcąc oddać precyzyjny strzał z "miękkim spustem" trzeba za każdym razem najpierw odciągnąć kurek. Ale najwięcej przyjemności daje (przynajmniej mnie) wyplucie wszystkich ośmiu śrucin raz za razem w kierunku celu - zwykle puszki płytki CD lub na przykład ziemniaka :)

Podczas szybkiego, "combatowego" strzelania broń trzeba trzymać dość mocno, pewnie, najlepiej oburącz. Dość "ciężki" spust i spora waga powoduje, że przy zbyt lekkim chwycie pociski lądują zwykle na prawo i nieco w górę od celu (przynajmniej takie były moje wyniki). Oddając strzały do tarczy zwykle odciągałem najpierw kurek. Dzięki temu wyniki strzelania były o niebo lepsze. Śrutem H&N Finale Match udało mi się osiągnąć skupienie rzędu około 50mm na 10 metrów (z pewnością można dużo lepiej, ale strzelam z pistoletu od niedawna).

Z jednego kartusza 12g CO2 (Walter) udawało mi się oddać do 72 strzałów (9 magazynków), z tym że ostatnie wystrzały (końcówka 8-go i 9 magazynek) były już wyraźnie słabsze - duży opad, właściwie nadawały się jedynie do strzałów do tarczy i to z bliższej odległości, a podążanie śrutu w kierunki celu można było obserwować bez problemu. Z czystym sumieniem po opróżnieniu 8 magazynka (64 strzały) można uwolnić resztę CO2.

Nie żałuję zakupu tego właśnie modelu, jestem bardzo zadowolony. Nie ma jednak róży bez kolców. Zauważyłem, ze oksyda (posiadam wersję całkowicie czarną) nie jest wybornej jakości - udało mi się wytrzeć ją (zmatowić) przy końcu osłony lufy. Muszka jest nieco luźna, z początku miałem wrażenie, że zaraz odpadnie. Luzy są wyczuwalne, ale nie sądzę, żeby miało to wpływ na celność. Wyczuwalne są też luzy osłony lufy, ale sprawdziłem w innych egzemplarzach, po prostu "te typy tak mają" jak to mawia mój mechanik samochodowy.

Ten model, jak i większość pistoletów napędzanych CO2 nie nadaje się raczej do zawodów strzeleckich, ale postrzelać do puszek, czy płytek CD to doskonała, naprawdę odprężająca rozrywka. Podsumowując - szczerze polecam miłośnikom pneumatyków - zabawa jest przednia.

Pozdrawiam wszystkich miłośników wiatrówek!



Autor: Bartic
(dodano: 1.03.2003)