Wiatrówki/Walther PPK/s

Opis Walthera PPK/S

Od ponad roku jestem posiadaczem Walthera PPK/S. Zakupiłem go, znając wcześniej "oryginał" wyrobu, a także zaufałem prawie "w ciemno" firmie UMAREX. Dotychczas z lufy "wyszło" około 2000szt. śrutu, na co zużyłem ok. 45 pojemników z gazem CO2 (nie oszczędzałem, bo po ok 45-50 strzałach, śrut ma już zbyt małą prędkość początkową). TEN PISTOLET POLECAM WSZYSTKIM, KTÓRZY CENIĄ SOBIE PRECYZJĘ I NIEZAWODNOŚĆ (poza tym jest jeszcze wygląd i skuteczność) Po tej ilości śrutu celność nadal została zachowana w granocach przyzwoitości (nadal kolejne 45 strzałów w tarczę, z odległości 15 m mają takie skupienie,że można je zakryć dłonią).

Dla potencjalnych nabywców kilka porad praktycznych:
1. stosujcie tylko zalecany śrut - najlepiej firmowy (żadnych własnych pomysłów czy kombinacji).
2. żadnego stosowania do konserwacji czy czyszczenia - wyrobu WD-40, jedynie specjalne do tego preparaty.
3. przed rozpoczęciem jakichkolwiek działań - PRZECZYTAJCIE DOKŁADNIE INSTRUKCJĘ OBSŁUGI (oraz stosujcie się do zaleceń tam zawartych).

Pocisk (śrut) z odległości ok. 8m potrafi przebić blachę drzwi "malucha" (PF 126p), z ok 12- 15m przebija (na wylot) puszkę z piwem (pełną).
Jeżeli mieliście już do czynienia z bronią palną krótką (np. WALTHER PP, PPK lub P-64) to ten model wiatrówki rozkłada się dokładnie i w pełni tak, jak broń ostra. Różnice wynikają tu jedynie z rodzaju środka napędowego(CO2) dla pocisku (tu jest nim śrut 4,5 mm BB). Konstrukcja metalowa (ze stałymi przyrządami celowniczymi) nie wymaga wielu zabiegów konserwacyjnych, ale jak każde urządzenie mechaniczne - lubi czystość. Wymiary i waga odpowiadają broni palnej (ostrej). System Blow Back zapewnia wrażenie odrzutu, jak przy strzelaniu z broni palnej. Jest on co prawda mniejszy, ale zachowanie się broni podczas strzału jest zbliżone. Jedynymi różnicami w wyglądzie (pomiędzy wiatrówką a bronią ostrą) są: bezpiecznik i śruba dociskająca nabój z gazem, umieszczona pod rękojeścią. Jest ta śruba o tyle wygodna, że łatwo i bez konieczności dodatkowych narzędzi można wymienić nabój z gazem. Jednak moim skromnym zdaniem, można było zastosować inne rozwiązanie problemu ładowania naboju. Bezpiecznik (umieszczone po prawej stronie pistoletu - pomiędzy okładziną rękojeści a językiem spustowym , i na jego wysokości- skrzydełko o ruchu "góra-dół") osoba praworęczna obsłuży palcem wskazującym (tym którym naciska na spust) bez problemów. Magazynek ( z obsługą dla osoby praworęcznej "pod kciuk")- na 15 szt śrutu okrągłego, oraz nabój CO2 - umieszczane są w rękojeści. I to chyba tyle.


Autor: Ireneusz Makuch
(dodano: 6.05.2002)